From: Mariusz Pajak
Subject: slownictwo polskie
To: GO-L@MAN.TORUN.PL
In-Reply-To: <01bd4513$dab17500$LocalHost@ppp>
Reply-To: Polish GO players discussion list
Sender: Polish GO players discussion list
Czy toczyla sie kiedykolwiek dyskusja na temat polskiej terminologii go?
Sprawa wydaje sie skomplikowana:
Z jednej strony uzywanie slow japonskich daje swoista przyjemnosc
zwiazana z tworzeniem specyficznej atmosfery, a takze ulatwia kontakty
miedzynarodowe. Poza tym dla doswiadczonych graczy jest to naturalne.
Z drugiej strony poczatkujacemu trudniej jest opanowac gre
gdy musi dodatkowo operowac trudnym slownictwem.
Gdy uczylem sie grac z ksiazki Kraszka mialem z tym klopoty.
Chyba wlasnie z tego powodu w nowszych wydawnictwach angielskojezycznych
ogranicza sie liczbe slow japonskich do minimum i tworzy angielskie odpowiedniki.
Czy warto postapic podobnie z nasza polszczyzna?
Szczegolnie koszmarny jest zwyczaj zapisu slow japonskich
w transkrypcji angielskiej ("hoshi" a nie "hoszi", czy moze "chosi" - nie wiem,
nie slyszalem). Trzeba znac angielski, zeby wiedziec jak to czytac -
to juz lepiej czytac po angielsku. Moze jednak po prostu "gwiazda"?
Moze nam grozic sytuacja, gdy po dwoch tlumaczeniach: japonski-
angielski-polski z "keimy" zrobi sie "ruch rycerza" :-)
(Nie takie rzeczy robia niechlujni tlumacze.)
Co o tym myslicie?
Mariusz Pajak
mwp@complex.com.pl
Powrót
Jeśli masz jakieś ciekawe uwagi, przemyślenia, informacje, podziel się nimi ze mną - moj adres
ek029971@novci2.ae.poznan.pl